Swego czasu na YouTubie niezwykle popularne były metalowe covery popowych utworów. Dlaczego? Nie wiem, nie pytajcie. Jednak jak to z trendami bywa, i ten zaczął w końcu znikać ze strony głównej (niestety nie kompletnie). Przez chwilę kilku YouTuberów starało się wybić na nieco innym, ale wciąż podobnym koncepcie - “Jak grałby [tutaj wstaw popularny zespół metalowy], gdyby miał brzmienie jak [tutaj wstaw inny popularny zespół metalowy]”. “Obraz pozorny”, czyli najnowszy album krakowskiego Mastemey, jest odpowiedzią na nigdy nie zadane pytanie - co by było, gdyby ten kontent przenieść na długogrający album?

Zespołem który bez wątpienia stanowił dla Mastemey główne źródło inspiracji i który jest wszechobecny już od pierwszych sekund “Obrazu pozornego” jest Gojira. I mówiąc o inspiracji, mam tu na myśli “pożyczanie” riffów i patentów. Nie trzeba być nawet największym fanem muzyki Francuzów, żeby zauważyć podobieństwa. Gdyby podłożyć wokal Duplantiera z ‘Low Lands’ pod ‘Cyfrowi’, można by było nawet nabrać kogoś, że jest to demo tego pierwszego utworu. ‘Nasz upadły’ to z kolei puszczanie oka do opus magnum Gojiry - “From Mars To Sirius”. I można tak wymieniać dalej, bo nawiązań tutaj nie brakuje. Mastemey jednak przepuszcza progresywny death metal przez thrash/ groove metalowy pryzmat. I o dziwo nie brzmi to najgorzej. Panowie są sprawnymi instrumentalistami i z chęcią usłyszałbym więcej ich, a mniej ich idoli. Jeśli jednak nie przeszkadza wam “gojirowanie”, a wręcz brakuje wam go w ostatnim czasie, “Obraz pozorny” może być albumem, który zapełni tymczasowo pustkę po 3 latach bez nowego materiału Francuzów. To znaczy mógłby, gdyby był to album wyłącznie instrumentalny.

Zarówno barwa głosu wokalisty, jak i teksty w języku polskim ciągną ten album w dół. “Obraz pozorny” to zbiór truizmów oraz częstochowskich rymów podanych w co najmniej męczący sposób. Męczy się nie tylko słuchacz, ale również wokalista, który brzmi jakby krzyczenie sprawiało mu trudność. Jest powód dla którego słyszymy tak mało albumów w języku polskim. Śpiewanie po angielsku jest po prostu łatwiejsze - nie trzeba robić lingwistycznych fikołków, żeby zachować sens i można to zrobić bez rozbijania dynamiki. Mastemey podjęło odważną próbę nagrania albumu w rodzimym języku, jednak na tym froncie poległo. Na końcu książeczki do “Obrazu pozornego” znajdziemy napompowaną patosem notatkę tłumaczącą górnolotne przesłanie albumu. Przez wszystkie 8 utworów odbiorca doświadcza moralizatorstwa, który słyszy się zwykle od natchnionych internetowych coachów. I jak na manifest (przynajmniej zespół deklaruje, że “płyta jest manifestem”), dużo w nim ogólników, wskazywania palcami, wygrażania i pouczania, a niewiele rzeczywistego spojrzenia na jakikolwiek problem, o których piętrzeniu się we współczesnym świecie jesteśmy przekonywani. Z jednej strony to zrozumiałe, bo trudno wymagać od muzyków zagłębiania się w tematy moralności, etyki i globalnych problemów, ale z drugiej być może warto sobie odpuścić rolę sumienia ludzkości i misję nawracania świata na właściwe tory, skoro jedyny wniosek z płynący z tekstów, to że “świat na którym żyjemy jest zły, a media chcą nas zniewolić”. “Obraz pozorny” raczy nas zestawem tekstów, które świszczą od patosu i bardziej pasują do Jakuba Czarodzieja, niż do wokalisty zespołu metalowego. Nie mówiąc już o kwiatkach w stylu “Twoje słowa nie znaczą już nic. Jesteś wyklęty. Jesteś jak nic”, czy “Nie chcesz być. Nie chcesz trwać. Ignorancja jest zbawieniem dla was - mas”.  

Jeśli skupić się wyłącznie na instrumentalnej stronie “Obrazu pozornego”, to można się podczas jego słuchania naprawdę dobrze bawić. I nawet płasko brzmiąca perkusja nie odbiera przyjemności ze słuchania gry gitar i basu, które brzmią zajadle i soczyście. Co prawda oryginalności nie można Mastemey zarzucić, ale o dziwo przeniesienie gojirowych patentów na thrashmetalowe/ groovowe poletko sprawdza się nie najgorzej. Niestety zarówno wokal, jak i teksty sprawiają, że raczej odpuszczę sobie ponowne zmagania z “Obrazem pozornym”.

http://metalurgia.net.pl/wp-content/uploads/2019/05/mastemey-obraz-pozorny-500x500.jpg
Artysta Mastemey
Tytuł Obraz pozorny
Wydawca Wydanie własne
Data premiery 20 marca 2019
Czas trwania 39 minut
Michał Smoll

Michał Smoll

Redaktor

Więcej tekstów Michała:
TUTAJ